Siatkówka, Sport

Bielawianka zwyciężyła w dolnośląskich derbach

Wynikiem 3:1 zakończyli dolnośląskie derby z Gwardią Wrocław bielawscy siatkarze i tym samym utrzymali statut drużyny niepokonanej we własnej hali. Co więcej bielawscy zawodnicy w sześciu spotkaniach rozegranych w Bielawie nie stracili jeszcze ani jednego punktu, co jest nie lada wyczynem przy tak wyrównanej stawce zespołów w ich grupie II ligi.

bielawianka_gwardia_11

Derbowe spotkanie z Gwardią jak zwykle przyciągnęło do SP 10 w Bielawie bardzo dużą liczbę kibiców.
W sumie po podliczeniu była to liczba sięgająca niemal 250 osób, zatem w tym meczu padł rekord jeśli chodzi o frekwencję. Ci, którzy ten wieczór spędzili z OFM Bielawianka Bester na pewno się nie zawiedli. Spotkanie przyniosło wiele emocji, szczególnie w czwartym secie, kiedy większość kibiców szykowała się już do wyjścia przy czteropunktowym prowadzeniu gospodarzy w końcówce seta (20:16), a tu nagle goście wyszli na jednopunktowe prowadzenie (21:22). Nie da się ukryć, że wówczas tie-break wisiał w powietrzu, ale doskonałe ostatnie akcje i potrójny blok na przyjmującym Gwardii Stanisławie Szymankiewiczu pokazały, kto w tym sezonie jest najlepszy na Dolnym Śląsku. OFM Bielawianka Bester udowodniła tym samym, że nie bez przyczyny zajmuje fotel lidera II ligi i zasłużenie zwyciężyła za 3 punkty.

Jedynie w pierwszym secie Gwardia od stanu 11:11 odskoczyła na 3-4 oczka, które następnie dowiozła do samego końca partii. Seta mocnym i skutecznym serwisem zakończył jedyny atakujący po stronie gości Piotr Nowakowski (drugi atakujący Paweł Lewandowski siedział tego dnia na trybunach z kontuzą palca). Ten set to był pojedynek atakujących po obu stronach siatki. Podobnie skuteczny i bezbłędny w ekipie z Bielawy był świdniczanin Michał Tomiałowicz. Na barkach Michała już drugi mecz spoczywał ciężar udźwignięcia ataku w naszym zespole, bowiem jeszcze przed świętami pierwszego w życiu skręcenia stawu skokowego doznał dzierżoniowianin Oskar Grabowski (był w składzie na ten mecz, ale rzecz jasna nie wchodził).

W drugiej partii i dwóch kolejnych kibice mogli zobaczyć już inne oblicze OFM Bielawianki Bester. Jak na lidera przystało gospodarze narzucili swój rytm gry i to przyniosło wymierne skutki. W secie drugim do gry na sto procent włączyli się trzej eks-gwardziści. Kiedy na zagrywce przy stanie 6:5 pojawił się pierwszy z nich, przyjmujący Arkadiusz Jutrzenka, Bielawianie odpalili serię zdobytych punktów. Trzy kolejne bloki (pojedynczy, podwójny i potrójny) drugiego byłego zawodnika Gwardii, środkowego Kuby Daleckiego oraz dwa asy serwisowe Jutrzenki na Mateuszu Lesiaku i chwilę później na Szymankiewiczu (pierwszy kontakt tego zawodnika zaraz po wejściu na parkiet za Gresia) spowodowały, że gospodarze uzyskali 8 punktów przewagi (13:5) i grali już zdecydowanie luźniej. Bardzo dobrze też przyjmował, serwował i atakował wychowanek Gwardii Alex Strubbe i Bielawianka z ośmiopunktową przewagę dotarła do końca seta.

Na trzeciego seta trener gości Tomasz Pajor powrócił do wyjściowej szóstki z Karolem Gresiem na przyjęciu. To jednak nic nie zmieniło w obrazie gry przyjezdnych. Ponownie od stanu 7:8 Bielawianka odskoczyła w jednym ustawieniu na 5 punktów (12:8) i znowu zagrała na luzie seta punkt za punkt do końca. Piąty punkt przewagi dołożyli po kolejnym skutecznym bloku Tomiałowicza na Lesiaku (20:15). Potem jeszcze kapitan gospodarzy Michał Glinka czwarty raz w tym meczu ustrzelił z zagrywki libero gości Jakuba Zdybka i Bielawianka prowadziła już 22:16. Ostatecznie z pięciopunktową przewagą dojechała do końca partii.

Czwarty i jak się później okazało ostatni set tego meczu okazał się być nieco zdradliwy. Trener Pajor na tę partię wprowadził na przyjęcie Stanisława Szymankiewicza w miejsce Mateusza Lesiaka i to okazało się być dobre posunięcie. Początkowe bardzo wysokie prowadzenie OFM Bielawianki (4:0 i 7:1) nieco uśpiło miejscowych siatkarzy, natomiast Gwardia mozolnie odrabiała stratę, by w końcówce zadać mocny cios, który na chwilę gospodarzy „posłał nas deski”. Było 20:16 a zrobiło się 21:22. A wszystko się zaczęło od mocnego, ale minimalnie autowego ataku bez bloku Michała Tomiałowicza (20:18), potem niezbyt dokładne przyjęcie libero Grześka Kukli przez co gospodarze oddali piłkę za darmo (20:19) i o czas poprosił trener gospodarzy Marcin Jarosz. Po nim jednak Gwardia wygrała kolejną kontrę i doprowadziła do remisu po 20. Następnie po bloku na lewym ataku na Arkadiuszu Jutrzence Gwardia wyszła na pierwsze prowadzenie w secie (21:22) i zaczęło robić się bardzo gorąco. W kolejnej akcji Jutrzenka utrzymał jednak nerwy na wodzy, skończy swój atak i ponownie osiągnięto remis (22:22). Akcję później Szymankiewicz wyrzucił swój atak w aut (23:22) i wówczas drugi czas wykorzystał szkoleniowiec Gwardii. Z kolei trener Marcin Jarosz kolejny raz w tym spotkaniu dokonał taktycznej zmiany wprowadzając na podwyższenie bloku Piotra Janiaka za Kamila Durskiego. Piotrek był bardzo blisko przebicia bronionej przez gospodarzy trudnej piłki, ale ostatecznie ta sztuka się nie udałą i ponownie był remis po 23. Jako pierwsi Bielawianie zdobyli piłkę meczową po błędzie Gwardii Wrocław i przy ogłuszającym dopingu miejscowej publiczności skończyli mecz w pierwszej akcji potrójnym blokiem (Durski, Dalecki i Strubbe) na Stanisławie Szymankiewiczu.

Dodajmy tylko, że OFM Bielawianka w tym spotkaniu po raz pierwszy w tym sezonie zagrała na dwóch libero. Do przyjęcia wchodził Grzegorz Kukla, natomiast do obrony wychowanek Bielawianki i mieszkaniec Bielawy Mateusz Polakowski. MVP spotkania wybrany został eks-gwardzista Arkadiusz Jutrzenka.

Po trzynastej kolejce OFM Bielawianka Bester Bielawa utrzymała fotel lidera w grupie 2 II ligi, a dodatkowo powiększyła przewagę nad drugim i trzecim zespołem (zarówno Astra Nowa Sól i Sobieski Żagań nie zdobyło w tej serii spotkań żadnych punktów). Obecnie Bielawianie mają cztery oczka przewagi nad Astrą i pięć nad Sobieskim oraz Orłem Międzyrzecz, który w sobotę u siebie bez problemu 3:0 pokonał ostatni w tabeli Volley Gubin.

OFM Bielawianka Bester Bielawa vs Gwardia Wrocław 3:1 (-20, 17, 20, 23)

OBBB: Durski, Strubbe, Jutrzenka, Dalecki, Glinka (K), Tomiałowicz, Kukla (libero 1) oraz Polakowski (libero 2), Janiak
Gwardia: Wroński (K), Lesiak, Greś, Jarząbski, Zwiech, Nowakowski, Zdybek (libero) oraz Migdalski, Szymankiewicz

źródło – new.bielawianka-siatkowka.pl

fot. – Łukasz Gryś

10 stycznia 2016

O autorze

Kamila


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *