Piłka Nożna

Fatalna końcówka

W ostatnią lipcową sobotę, trzecioligowcy dzierżoniowskiej Lechii rozpoczęli kolejny sezon meczem z rezerwami Górnika Zabrze, w którym podopieczni trenera Zbigniewa Soczewskiego ulegli rywalom dopiero na kilka minut przed końcowym gwizdkiem.

lechia_górnik22

Pierwsza połowa w wykonaniu trójkolorowych była bardzo optymistyczna, bo stworzyli oni przed bramką Górnika kilka bardzo groźnych sytuacji. Niestety, zabrakło nie tylko skuteczności ale i szczęścia, bo obrońcy i bramkarz gości byli na własnym polu karnym bardzo czujni blokując większość strzałów. Po przerwie Górnik niemal całkowicie opanował sytuację na boisku dominując przede wszystkim w drugiej linii, natomiast Lechia szukała drogi do bramki szybką kontrą. Wynik bezbramkowy utrzymywał się niemal przez cały mecz aż do momentu gdy jeden z obrońców Lechii popełnił błąd i piłka wylądowała na bucie niepilnowanego Dariusza Pawłowskiego, który nie zmarnował tej okazji i zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Zdobycie kompletu punktów przypieczętował w doliczonym czasie gry Łukasz Wolsztyński otrzymując prostopadłe podanie między dwóch obrońców Lechii, którzy nie byli już w stanie zablokować jego strzał. – Przyznaję, że zabrakło nam trochę szczęścia zwłaszcza w pierwszej połowie, w której mogliśmy uzyskać prowadzenie dysponując jedenastką graczy posiadający odpowiedni trzecioligowy staż. W ostatnich dwudziestu minutach gry daliśmy szansę wykazania się na boisku kilku naszym juniorom, dla których musiało to być sporym przeżyciem. Brak dokładności i skuteczności w zagraniach oraz stres to czynniki, które miały wpływ szczególnie na grę w tych ostatnich decydujących minutach. Liczyłem na to, że może uda nam się zaskoczyć rywala szybką i skuteczną kontrą. Niestety, skuteczność formacji ataku nie jest naszą domeną i coś będziemy musieli z tym zrobić żeby to zmienić – powiedział po meczu Zbigniew Soczewski, trener Lechii.

Przed meczem prezes dzierżoniowskiego klubu Łukasz Bienias podziękował Pawłowi Ochocie za kilkuletnią owocną grę w barwach trójkolorowych. Bielawianin jako pomocnik był „mózgiem zespołu” i dzisiaj trudno będzie go zastąpić w Lechii na tej pozycji, dlatego kibice nie szczędzili owacji na stojąco.

Mecz 1 .kolejki: LECHIA Dzierżoniów – GÓRNIK II Zabrze 0:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Pawłowski (87′), 0:2 Wolsztyński (90+1′)
Żółte kartki: Malec, Barski (obaj Lechia), Kiklaisz, Wajsak (obaj Górnik)

Lechia: Łukasz Malec – Patryk Paszkowski (81′ Marcin Rzepka), Marcin Buryło, Piotr Pietkiewicz, Damian Niedojad, Jakub Bolisęga (45′ Łukasz Maciejewski) , Filip Barski, Damian Korkuś, Paweł Słonecki, Maciej Tomaszewski (78′ Sławosz Stencel), Kamil Śmiałowski (68′ Maciej Aleksiuk)
Trener: Zbigniew Soczewski, asystent Piotr Pietrewicz

Górnik II: Mateusz Michalski – Jakub Dyląg, Bartłomiej Gajda, Daniel Wajsak, Radosław Gruszka, Szymon Mondrela, Dominik Konieczny, Dominik Lasik, Dariusz Pawłowski (90+2 Mateusz Kopia), Łukasz Wolsztyński, Krzysztof Kiklaisz (81′ Remigiusz Hojka)
Trener: Józef Dankowski asystent Marek Kostrzewa

Sędzia: Adrian Markiewicz (Śląski ZPN).

fot. Kazimierz Stożek

4 sierpnia 2016

O autorze

Kamila


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *