Kultura

Marcin Świetlicki, Gaia Grzegorzewska, Irek Grin – Orchidea

Orchidea Książka, która miała być wspólnie pisanym kryminałem w odcinkach zmieniła się w książkę o wspólnym pisaniu kryminału w odcinkach. Efekt jest bardzo pozytywny.

Orchidea Książka, która miała być wspólnie pisanym kryminałem w odcinkach zmieniła się w książkę o wspólnym pisaniu kryminału w odcinkach. Efekt jest bardzo pozytywny.

Do prywatnego detektywa Józefa Marii Dyducha zgłasza się Mistrz z prośbą o przeprowadzenie śledztwa. Oto jego była żona Orchidea rości sobie prawo do części majątku. Problem w tym, że rozstali się jakieś 20 lat wcześniej, a Mistrz nie ma nawet pewności, że byli małżeństwem. Nie pomaga też fakt, że jest zapijaczonym dziadem i pieniędzy nie ma.

Tego samego wieczora do prywatnej detektyw Julii Dobrowolskiej zgłasza się Orchidea prosząc o pomoc w odzyskaniu majątku. Tej samej nocy Orchidea zawiśnie na moście z przypiętą do ubrania karteczką z napisem „Co ma wisieć, nie utonie”.

Rozpoczyna się śledztwo polegające na odwiedzaniu kolejnych krakowskich lokali i piciu w każdym z nich. W międzyczasie morderca zwany Karteczkowym Zabójcą zabije jeszcze kilka osób. W śledztwo włączy się policja i… będzie jeszcze weselej.

„Orchidea” to wspólna praca Marcina Świetlickiego, Gai Grzegorzewskiej i Irka Grina. Pisarze zaczęli ją tworzyć w odcinkach na zamówienie jednego z portali internetowych. Wkrótce jednak podziękowano im, ale niezrażeni, postanowili ciągnąć projekt dalej. I to widać w trakcie lektury.

Ja złapałem się na tym, że kilka razy roześmiałem się na głos, a znacznie częściej po prostu łapałem się za głowę czytając kolejne użyte środki stylistyczne. Państwo są w tej konkurencji mistrzami, więc jest to zarazem bardzo inteligentna lektura. Wymaga też chyba popitki.

W którymś momencie śledztwo schodzi na dalszy plan. Józef Maria Dyduch zakochuje się w Julii Dobrowolskiej, a Mistrz próbuje pomóc każdemu z nich. Oczywiście stosując swoje nieporadne metody (kupi coś do picia). Kryminał zmieni się więc w książkę o powstawaniu kryminału, w której prawdziwą radość daje pisanie dla pisania. Wyraźnie daje się odczuć, jaką zabawę mieli autorzy wymyślając coraz bardziej nieprawdopodobne odcinki powieści. Na szczęście, wraz z nimi rośnie zaciekawienie czytelnika. Zabawa gwarantowana!

Marcin Świetlicki, Gaia Grzegorzewska, Irek Grin „Orchidea”, Wydawnictwo EMG.

23 sierpnia 2010

O autorze

natalia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *