Kultura

Petra Neomillner – Słodka jak krew

Słodka jak krew Wojna o przywództwo w świecie wampirów nigdy się nie kończy. Z upływem kolejnych wieków zmieniają się jedynie środki, jakie prowadzą do jej zwycięstwa. Ponieważ ktoś chce zaprowadzić nowe porządki, do śledztwa zostaje oddelegowana Kristina Salo – wampirzyca, której przemiana nie została ukończona. A mówiąc prościej – nigdy nie umarła.

Słodka jak krew Wojna o przywództwo w świecie wampirów nigdy się nie kończy. Z upływem kolejnych wieków zmieniają się jedynie środki, jakie prowadzą do jej zwycięstwa. Ponieważ ktoś chce zaprowadzić nowe porządki, do śledztwa zostaje oddelegowana Kristina Salo – wampirzyca, której przemiana nie została ukończona. A mówiąc prościej – nigdy nie umarła.

Wieki temu proces przemiany Kristiny nie został zakończony. Dzięki temu nie musi się lękać światła słonecznego. Budzi to niechęć części wampirów, ale inne zdają się tolerować tę sytuację. Niespodziewanie w Pradze policja znajduje kilka trupów, których obrażenia wskazują na to, że ktoś z nich pił krew. Problem w tym, że wypił do ostatniej kropli, a żaden wampir nie potrzebuje jej tyle dla zaspokojenia głodu. No chyba, że robi zapasy.

Wbrew temu, co myślicie po obejrzeniu kilku ostatnich filmów poświęconych wampirom, te istoty wcale nie są takimi niedojdami, jak je się teraz przedstawia. Dylematy: pić, czy nie pić z ukochanej? Jakiej ukochanej? Zostawcie te historyjki młodziutkim emo-nastolatkom. Niech wierzą, że zakocha się w nich liczący kilkaset lat wampir i będzie je bronił. Prawda jest inna. Wampiry nie wiążą się z ludźmi. One się nimi żywią.

W Pradze żyje ich kilkanaście, nie licząc „młodziaków”, czyli tych, których proces przemiany zakończył się względnie niedawno (mówimy ciągle o setkach lat). Kristina najmłodsza już nie jest, bo pamięta średniowiecze, ale i tak traktowana jest z pewnym pobłażaniem przez część starszyzny. Liczba wampirów jest stale kontrolowana. Im więcej tych istot, tym trudniej o przetrwanie na rynku krwiodawstwa – chyba to rozumiecie.

W drugą stronę też jest niedobrze. Liczne morderstwa niepokoją nie tylko policję, ale i przywódcę czeskich wampirów. Oddelegowuje więc do śledztwa Kristinę, której po prostu ufa. Do pomocy dostanie Kaya – palownika z Berlina, choć ta wcale sobie tego nie życzy. Jednak taka jest polityka. Kay to bezwzględny morderca, który niczego innego w życiu nie umie robić.

„Słodka jak krew” to tryskające fontanny krwi, intrygi, seks i przemoc, czyli wszystko, co tak bardzo lubi każdy prawdziwy fan fantastyki. Potrzebujecie jeszcze jakiejś zachęty?

Petra Neomillner „Słodka jak krew”, Fabryka Słów.

23 sierpnia 2010

O autorze

natalia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *