Aktualności, Dzierżoniów, Kultura, Ważne!

Wspomnijmy jeszcze raz majówkę

Od niedzieli do niedzieli, a nawet wcześniej – majówka zaczęła się już 28 kwietnia od wspólnego malowania gigantycznej flagi w Pieszycach, 29 kwietnia w kościele pw. św. Jerzego miała miejsce inauguracja XXIX Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej, 1 maja tradycyjnie na Wielkiej Sowie otwarto sezon turystyczny, 3 maja odbyła się Ekomajówka w Bielawie, 5 i 6 maja wyruszyliśmy na Trakt Diory i Trakt Smoka, zachwycaliśmy się pokazami podczas Mistrzostw Polski BMX, oglądaliśmy balony nad Dzierżoniowem. Wydarzeniom towarzyszyły liczne koncerty. Nie sposób przedstawić tu wszystkich – a więc będzie subiektywny wybór.

Inauguracja Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej

Św. Jerzy – patron nie tylko najstarszego kościoła, ale i całego miasta. Każdy dzierżoniowianin nawet na końcu świata ze wzruszeniem powita wizerunek rycerza walczącego ze smokiem. Jeszcze parę lat temu święto patrona miało inną niż obecnie oprawę. Do miasta przybywały poczty rycerskie z grup rekonstrukcyjnych, zarówno z Polski jak Czech, aby trzymać honorową wartę w czasie uroczystej mszy świętej, a następnie dawać pokazy swych umiejętności. Przyglądali się im także liczni turyści. Obecnie nie uświadczysz w Dzierżoniowie rycerza. Na szczęście nadal występują (trzymające dobry poziom!) zespoły, najczęściej folklorystyczne. Istotną część inauguracji XXIX Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej stanowiło otwarcie „Stacji Dzierżoniów” na szlaku św. Wojciecha. Zwiedzanie kościoła z przewodnikiem należało, bez wątpienia, do najbardziej wartościowych wątków uroczystości . Dr Ewa Chabros, autorka m.in. monografii poświęconej świątyni, przybliżyła zwiedzającym jej historię i tajemnice. Fascynującą opowieść przewodniczki można tu przytoczyć tylko w wielkim skrócie. A więc hasłowo. Co jest najstarszego? Sama świątynia – kamienny kościół (powstał, gdy tworzyła się pierwsza osada ok. 1210-15r.), kołatka na drzwiach zakrystii z początku XV w., strop kasetonowy z 1597r. (nie poddawany dotąd renowacji), wzmiankowany od dawna ołtarz Salve Regina, o którym niewiele wiedziano aż do odkrycia fresku. Fresk przedstawiający Matkę Boską Miłosierdzia był zniszczony – nawet tkwiły w nim gwoździe, którymi  umocowano nimby i koronę oraz wota ofiarowane przez wiernych. Prace konserwatorskie przywróciły go do świetności. W ubiegłym roku na wizerunek nałożono koronę i szatę pochodzącą z renomowanej pracowni. Niestety, wg subiektywnej opinii, jaskrawoturkusowa sukienka Matki Boskiej zakrywa subtelność i piękno gotyckiego przedstawienia, a czerwona szata Jezusa, świadomego swojej przyszłej męki, odwraca uwagę od zadumy na jego twarzy. Unikatowy jest ołtarz główny, a właściwie dwa ołtarze: katolicki i protestancki, ich zgodne współistnienie zdaje się przeczyć animozjom religijnym. Świątynia kryje też tajemnice: w kościele nie było podziemi, ale przypuszczalnie istnieje tunel na wzór tych łączących piwnice kamienic z zamkiem. Zwiedzanie zakończyło się w zakrystii, gdzie znawca historii ziemi dzierżoniowskiej Janusz Głód interesująco opowiadał o ruchomych zabytkach sztuki sakralnej: monstrancjach, kielichach, ornatach i mszałach.

Trakt Diory

„Zagrały” dzierżoniowskie radia. Na ulicach mamy 10 odlewów kultowych produktów Diory, przy niektórych  możemy przysiąść na ławeczce i pozwolić sobie na chwilę zadumy. To, co wzbudza nostalgię starszego pokolenia, ma służyć edukacji młodych. A jednak nad całością unosi się smutna refleksja: są ławeczki, nie ma Diory. Na uroczyste otwarcie Traktu, przybyli tłumnie mieszkańcy miasta , w większości dawni pracownicy Diory. Przyjechali również goście z partnerskiego Lanskroun w Czechach, gdzie kiedyś funkcjonowały zakłady Tesla. Zebranych powitał burmistrz Dariusz Kucharski, podkreślając istotną rangę nadal trwającej współpracy obu miast partnerskich. Trasa turystyczna powstała w ramach realizowanego przez oba miasta  projektu „Diora-Tesla – polsko-czeska historia elektroniki”. Diorowskim traktem prowadził Arnold Kordasiewicz, pracownik Muzeum Miejskiego, który o historii zakładów i produkowanych tam radioodbiornikach (a także wszystkich innych urządzeniach elektronicznych) wie wszystko. Prezentacjom towarzyszyło nie tylko podanie rzetelnej informacji, ale też anegdota i… oczywiście muzyka odpowiadająca kolejnym dekadom i powstającym wówczas radioodbiornikom. Wystarczyło pokręcić gałką. Może nie dosłownie, ale Arnold Kordasiewicz, przygotował odpowiednie nagrania. Po zakończeniu spaceru ulicami miasta, Henryk Smolny, dyrektor Muzeum Miejskiego zaprosił uczestników do obejrzenia stałej „diorowskiej” ekspozycji w muzealnych wnętrzach.

IV Międzynarodowy Festiwal Balonowy

Balony nad Dzierżoniowem. Ten widok kochamy chyba wszyscy. Ubarwia nam niebo. I zwyczajną rzeczywistość też. Przez cały rok czekamy na balony szybujące swobodnie w przestworzach. Tym razem tytułowa „Pogoń za lisem” rozgrywała się z dala od ratuszowej wieży – więc nie było obaw, jak poprzednich latach: oby któryś z balonów się nie zaczepił. Podobno niósł je wiatr, ale jak prozaicznie wyjaśniała kompetentna i bardzo sympatyczna ekipa z Warszawy, balonem się steruje, a miejsce lądowania można wyznaczyć precyzyjnie. Pozostańmy jednak przy poezji lotu…

Na TRAKT wyruszyło 1901 osób!

Na tegoroczny Terenowy Rajd Amatorów Kolarstwa i Turystyki przygotowano 3 trasy piesze,  8 tras rowerowych o różnym stopniu trudności oraz trasę motocyklową. „Tygodnik Dzierżoniowski”, jak co roku, udał się na zaplanowaną trasę. Tym razem wybór padł na „kijki” na średnim dystansie 12 km. Prowadził nas Grzegorz Różycki, instruktor nordic walking. Po krótkiej rozgrzewce grupa, składająca się z prawie setki osób + dwa psy, wyruszyła! Najpierw o psach: weteranka wszystkich tras turystycznych, znana amatorom aktywnego wypoczynku, 16-letnia Misia, o której już pisaliśmy, bez problemu pokonała dystans, a także w równie pięknym stylu dokonał tego niewielki Nikuś, po raz pierwszy na trakcie. Zabierajmy więc ze sobą naszych ulubieńców! A teraz o ludziach. Było nas na wszystkich szlakach 1901 osób, co stanowi absolutny rekord! Największym powodzeniem cieszyła się trasa rowerowa na 10 km – wystartowało 441 uczestników, a na 20 km – 387. Wśród tras pieszych najbardziej popularny okazał się TRAKT Smoka, który przeszło 266 osób. Burmistrz Dariusz Kucharski i wiceburmistrz Andrzej Bolisęga, podobnie jak większość uczestników TRAKT-u, wybrali rowery. Niewielu „porwało się” na górskie szlaki wymagające odpowiedniego sprzętu i przygotowania. Ale bohaterami dnia są rodzice i dziadkowie przyzwyczajeni do pokonywania znacznie dłuższych tras rowerowych, tym razem wybierający dystans 10 km, aby pokazać towarzyszącym im najmłodszym radość przezwyciężania trudności i przyjemności płynące z aktywnego wypoczynku. Pieszą trasę 12 km przebyli samodzielnie (aż się wierzyć nie chce!) trzyipółletnia Aurelka, siedmioletni Kubuś i sześcioletni Oliwier, który jako pierwszy z grupy stanął na mecie. Brawo dla Oliwiera! Brawo także dla liczącego 90 lat Józefa Wojdasa, najstarszego uczestnika imprezy!  Organizatorami TRAKT-u są: Miasto Dzierżoniów i Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Teresa Rodak

15 maja 2018

O autorze

natalia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *