Kultura, Niemcza, Polecamy

Żółty pająk z rozległą zieloną gardzielą

Tytułowy okaz wcale nie należy do stawonogów! To uroczy liliowiec o jedynych w swoim rodzaju kwiatach, który został uhonorowany specjalną nagrodą. Kiedy? Podczas Hemeromanii, czyli XII Spotkania Entuzjastów Liliowców w Wojsławicach. Ale cały ogród zachwycał swoim pięknem – niezliczoną ilością odmian urzekających barwą i kształtem kwiatów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Liliowce. Kwiaty o subtelnym zapachu, zwracające uwagę swoją wyrafinowaną urodą. Wyglądem przypominają lilie, jednak, jak objaśniał Tomasz Dymny, nie można ich z nimi utożsamiać – pracownik naukowy wskazywał różnice omawiając m.in. budowę liści, pędy kwiatowe, bulwy i kłącza. Cóż… my laicy znamy balladę Mickiewicza, w której to grób zabitego podstępnie męża pani „liliją zasiewa” (no właśnie – zasiewa?), a kiedy bracia nieszczęśnika konkurują o jej rękę, w kościele składają najpiękniejsze wieńce – z lilii właśnie. A może – z liliowców?  Ballada zgodnie z poetyką romantyzmu prowadzi do prostego wniosku: „ nie ma winy bez kary”, ale sam wybór kwiatów zabiera czytelnika w zupełnie inne sfery. A może takie same? Wszak piękno nie podlega upływowi czasu.

Arboretum w Wojsławicach szczyci się największą w Europie kolekcją liliowców, obejmującą ponad 3 tysiące gatunków i odmian, która powstała w 2003r., a w 2011r. uzyskała status Polskiej Kolekcji Narodowej. Od 2013r. jest ona także ogrodem pokazowym Amerykańskiego Towarzystwa Liliowcowego. Ilości prezentowanych tu odmian nie sposób wymienić i zliczyć. A więc oddajmy się wrażeniom! Galeria. Przed wyborami tej naj… A tam ukryte pod numerami kwiaty, wszystkie zachwycające. Który wybrać? Konkurs rozstrzygnie się za chwilę. Ale to domena botaników. My pozostańmy poza naukowym „szkiełkiem i okiem”. Wśród wyeksponowanych kwiatów uwagę przyciągają te noszące imiona twórców współczesnej kultury: Agnieszki Osieckiej, Kaliny Jędrusik, Jeremiego Przybory, Jerzego Wasowskiego. A w tle wyrafinowane bukiety i wystawa fotografii motyli z całego obszaru Europy autorstwa Adama Wareckiego. Wspaniała aranżacja.

Czas mija niepostrzeżenie, a przed nami punkt kulminacyjny – plebiscyt na najpiękniejszego liliowca i wręczenie nagród. Złoty i srebrny medal (za 2 nowe selekty) jury przyznało Tadeuszowi Kotuli, brązowy otrzymał Adam Łopyta, obaj wystawcy zostali też wyróżnieni za wyhodowanie „żółtego pająka z rozległą zieloną gardzielą” oraz za „efekt motyla i falbanek”; wyróżnienie uzyskali również Jerzy Byczyński i Jakub Żukowski.

A po wręczeniu dyplomów – czas na aukcję najpiękniejszych roślin. Licytację mistrzowsko, z ogromną dozą humoru, prowadził dr hab. prof. Tomasz J. Nowak, emerytowany dyrektor Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. W mgnieniu oka profesor „sprzedał” wszystkie wystawione okazy liliowców! Za niebagatelne sumy! Osoby, którym nie dopisało szczęście, wybierały rośliny na stoiskach, ale nie było łatwo – kiermasz jawił się jako „kwiatowy zawrót głowy”. Do pasjonatów hodowania liliowców, a także adeptów tej sztuki skierowane były wykłady wygłoszone przez Hannę Grzeszczak-Nowak – dyrektora Arboretum, dr Jolantę Kozłowską-Kalisz oraz gości: Marketę Machackovą – kuratora czeskiej kolekcji liliowców Instytutu Botaniki w Pruhonicach i prof. Piotra Murasa z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie (Katedra Dendrologii i Architektury Krajobrazu). Porady, konsultacje, specjalistyczna literatura… i już możemy zakładać własny liliowcowy ogród. Ale wcześniej dla pobudzenia wyobraźni: SPACER! Ach, te spacery w Arboretum! Niezapomniane i piękne. Tym razem pośród swoistej galerii liliowców prowadziła nas dr Jolanta Kozłowska-Kalisz. Tysiące odmian, barw, kształtów i … imion. Szczególnie fascynował Chopin. Ale nie tylko. Nie sposób tu opisać ulotnych jak muzyka wrażeń. Bo popołudnie zostało tradycyjnie poświęcone „Muzyce w ogrodzie” – wprawdzie nie klasycznej, a standardom muzyki rozrywkowej „Swing, rock and blues!” w znakomitym wykonaniu: Nastazji Babskiej /saksofon/, Mateusza Kwapienia /akordeon/ i Bartosza Chojnackiego /kontrabas/.  To był doprawdy wspaniały dzień. Nad całością sprawowała pieczę Hanna Grzeszczak-Nowak, dyrektor Arboretum.

Teresa Rodak

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

25 lipca 2017

O autorze

natalia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *